„Moje dziecko jest za mało sprawne.” „Ono się wstydzi, to nie dla niego.” „Nie jest typem sportowca.”
To jedne z najczęstszych zdań, jakie słyszą trenerzy gimnastyki i akrobatyki od rodziców. I jednocześnie… największy mit, który sprawia, że wiele dzieci nigdy nie dostaje szansy spróbowania czegoś, co mogłoby je wspaniale rozwinąć.
Czy naprawdę trzeba się „nadawać” do gimnastyki?
Wielu dorosłych patrzy na gimnastykę przez pryzmat:
zawodników z telewizji,
wyczynowego sportu,
perfekcyjnych figur i salt.
To naturalne — ale zupełnie nieadekwatne do zajęć gimnastycznych dla dzieci.
Gimnastyka dziecięca nie zaczyna się od umiejętności. Zaczyna się od ruchu, zabawy i bezpieczeństwa.
Małe dzieci nie przychodzą na zajęcia z gotowym „talentem”.Przychodzą:
z różnym poziomem sprawności,
różną odwagą,
różnym tempem rozwoju.
I to jest… absolutnie normalne.
To właśnie regularny, dobrze prowadzony trening:
rozwija koordynację,
poprawia równowagę,
wzmacnia mięśnie,
buduje orientację w ciele.
Czyli dokładnie te rzeczy, które rodzice często uznają za „braki”.
Z doświadczenia trenerów wynika coś bardzo ciekawego: dzieci, które na początku:
są mniej pewne siebie,
wolniej łapią ćwiczenia,
boją się nowych ruchów,
po kilku tygodniach robią największy postęp.
Dlaczego? Bo gimnastyka:
uczy pracy krok po kroku,
daje bezpieczne warunki do prób,
nie porównuje dzieci między sobą.
To nie wyścig. To proces.
Wbrew obawom rodziców, nieśmiałe dzieci bardzo dobrze odnajdują się na gimnastyce.
Zajęcia:
odbywają się w małych grupach,
mają jasne zasady,
nie wymagają „bycia głośnym” ani rywalizacji.
Dziecko:
najpierw obserwuje,
potem próbuje,
z czasem zaczyna ufać sobie i trenerowi.
Pewność siebie buduje się w działaniu, nie w czekaniu „aż dziecko dojrzeje”.
Nie. I to bardzo ważne.
Zajęcia gimnastyczne:
nie są selekcją do sportu wyczynowego,
nie wymagają planów „kariery”,
nie oznaczają presji na wyniki.
Dla większości dzieci gimnastyka to:
fundament sprawności,
zdrowy rozwój,
radość z ruchu,
lepsza kontrola ciała.
A to przydaje się niezależnie od tego, czy dziecko zostanie sportowcem, tancerzem, czy po prostu aktywnym nastolatkiem.
Nie talent. Nie siła. Nie odwaga.
Najważniejsze są:
bezpieczne zajęcia,
cierpliwy trener,
brak presji,
regularność.
Reszta przychodzi z czasem.
Jeśli zastanawiasz się, czy Twoje dziecko „nadaje się” do gimnastyki, odpowiedź brzmi: tak — jeśli pozwolisz mu spróbować.
Gimnastyka nie jest testem umiejętności. Jest przestrzenią, w której dziecko:
poznaje swoje ciało,
uczy się wytrwałości,
buduje pewność siebie,
odkrywa, że „nie umiem” bardzo często znaczy „jeszcze”.
A to jedna z najważniejszych lekcji w życiu.