Na sali treningowej to widać bardzo wyraźnie.
Jedno dziecko po kilku zajęciach robi przewrót w tył, drugie nadal się waha.Jedno wskakuje na ręce bez strachu, inne potrzebuje czasu, żeby… w ogóle spróbować.
I wtedy w głowie rodzica pojawia się myśl:
„Czy moje dziecko jest mniej zdolne?”
Spokojnie. Odpowiedź brzmi: nie.
Ale prawda jest trochę bardziej złożona — i warto ją poznać.
To nie jest tylko ładne zdanie, które trenerzy powtarzają dla uspokojenia.
To fakt.
Dzieci różnią się między sobą na wielu poziomach:
Dlatego porównywanie ich „na oko” jest jak porównywanie dwóch zupełnie różnych historii.
To jeden z największych mitów.
Dziecko, które szybko robi postępy:
Ale to nie znaczy, że:
Z kolei dziecko, które rozwija się wolniej:
I bardzo często… w pewnym momencie zaczyna „doganiać”, a nawet wyprzedzać innych.
Rodzice widzą efekt: „robi / nie robi”.
Ale za tym stoją rzeczy, których nie widać:
To dlatego dwoje dzieci na tym samym treningu może być „w zupełnie innym miejscu”.
To coś, co niestety zdarza się bardzo często.
„Zobacz, ona już umie.”„Inni jakoś dają radę.”„No spróbuj tak jak kolega.”
Brzmi niewinnie… ale działa odwrotnie niż powinno.
Dlaczego?
Bo dziecko:
A to prosta droga do zniechęcenia.
Postęp to nie tylko nowe elementy.
To także:
Czasem największy progres to moment, którego… nikt poza trenerem i rodzicem nie zauważy.
Najlepsze, co możesz zrobić, to:
Bo w gimnastyce (i nie tylko):to nie ten, kto zaczyna najszybciej, dochodzi najdalej — tylko ten, kto się nie poddaje.
Bo dzieci, które uczą się w swoim tempie:
A to jest coś znacznie ważniejszego niż szybkie salto.
Jeśli Twoje dziecko rozwija się wolniej niż inne — to nie jest problem.
To jest jego droga.
I bardzo często…to właśnie ona prowadzi najdalej.