Jeśli Twoje dziecko chodzi na gimnastykę albo akrobatykę, wcześniej czy później usłyszysz słowo, które budzi emocje większe niż „sprawdzian z matematyki”:
👉 szpagat.
Wielu rodziców myśli tak:
„Jeśli nie zrobi szpagatu szybko, to nie ma talentu”
„Trzeba rozciągać codziennie i mocno”
„Jak boli, to znaczy, że działa”
A potem zaczyna się domowy trening „na docisk”, łzy, złość… i dziecko ma ochotę rzucić sport, zanim naprawdę go polubi.
Dobra wiadomość jest taka:
✅ dziecko NIE musi umieć szpagatu, żeby ćwiczyć gimnastykę
✅ rozciąganie ma sens, ale musi być mądre
✅ a najlepsze efekty powstają… bez bólu i bez presji
Zobaczmy jak jest naprawdę.
W CelSport często widzimy, że dzieci przychodzą na zajęcia z etykietą:
„Moja córka jest sztywna, ona się nie nadaje…”
I wtedy dzieje się magia: po kilku tygodniach ta sama „sztywna” osoba robi piękne mostki, wykroki, skoki, stanie na rękach… a rozciągnięcie przychodzi stopniowo.
Szpagat nie jest przepustką do gimnastyki. To po prostu jeden z elementów elastyczności, która rozwija się:
regularnością,
prawidłową techniką,
i cierpliwością.
Są dzieci, które:
siadają w szpagacie po 2 miesiącach (bez dramatu)
i takie, które potrzebują roku, dwóch… albo nigdy nie zrobią pełnego szpagatu
I to nie oznacza, że jedno ma talent, a drugie nie.
Na elastyczność wpływa:
budowa stawów i miednicy
długość mięśni
napięcie mięśniowe
tempo wzrostu
predyspozycje genetyczne
To jak z językami obcymi: jedni łapią szybciej, inni wolniej — ale każdy może się rozwijać.
Nie. Wiele elementów akrobatycznych nie wymaga pełnego szpagatu.
Szpagat pomaga w:
skokach split
lepszej pracy nóg w pewnych elementach
estetyce i zakresie ruchu
Ale w akrobatyce liczą się także:
✅ siła
✅ koordynacja
✅ stabilizacja
✅ odwaga
✅ technika
I często te rzeczy są ważniejsze niż „nogi w linii prostej”.
Nie działa.
W rozciąganiu dzieci obowiązuje zasada:
Rozciąganie ma być intensywne, ale bez bólu.
Ból może oznaczać:
przeciążenie
mikrourazy
zbyt mocny nacisk na stawy
ryzyko naciągnięcia lub uszkodzenia
A dziecko, które kojarzy rozciąganie z bólem, zaczyna:
spinać mięśnie,
bać się zajęć,
unikać ćwiczeń,
i traci zaufanie do sportu.
To szczególnie ważne:
❌ rodzic nie powinien „pchać”, „dociskać”, „dobijać” dziecka do szpagatu.
Dlaczego? Bo dzieci są elastyczne… ale to nie znaczy, że są niezniszczalne.
U dzieci:
więzadła są jeszcze delikatne,
układ ruchu się rozwija,
a stawy nie powinny być przeciążane.
Szpagat z docisku często daje szybki efekt wizualny… i długoterminowy problem.
Tak, serio.
Najlepsze rozciąganie nie wygląda jak scena z filmu akcji. To raczej:
spokojne pozycje,
równy oddech,
wytrzymanie 20–40 sekund,
bez szarpania.
Jeśli dziecko „walczy”, krzywi się i płacze — to znak, że przesadzamy.
Dziecko nie jest rozgrzane → mięśnie stawiają opór → większe ryzyko naciągnięcia.
To jedna z najgorszych metod. Zwiększa ryzyko urazu.
Może uszkodzić staw, więzadła albo przeciążyć biodra.
„Zobacz Ola już umie” – niszczy motywację i pewność siebie.
Codziennie po 30 minut? Dziecko zaczyna nienawidzić sportu.
W dobrym klubie rozciąganie to element treningu, a nie tortura.
Powinno wyglądać tak:
✅ po rozgrzewce
✅ stopniowo i symetrycznie (obie strony)
✅ kontrolowany oddech
✅ spokojna forma, bez bólu
✅ trener patrzy na technikę, ustawienie bioder i kolan
W CelSport zwracamy uwagę szczególnie na to, żeby dziecko:
nie krzywiło bioder
nie blokowało kolana w złej pozycji
i nie „oszukiwało” pozycją, żeby tylko „wyglądało jak szpagat”
Bo to nie chodzi o zdjęcie — tylko o zdrowy rozwój.
Jeśli dziecko chce ćwiczyć w domu — świetnie. Ale krótko i mądrze.
Zasada: 3–4 razy w tygodniu w zupełności wystarczy.
30–40 sekund, spokojnie.
30 sekund.
30 sekund na stronę.
Tylko tyle, ile jest komfortowo.20–30 sekund bez bólu.
30 sekund.
Koniec. I to naprawdę wystarczy.
Jeśli dziecko:
ma ból w stawie (kolano, biodro)
utyka po treningu
mówi, że „coś strzela” i boli
unika ruchu mimo chęci ćwiczeń
skarży się na „ciągnięcie w pachwinie” (częsty sygnał przeciążenia)
➡️ wtedy lepiej zrobić przerwę i skonsultować temat z trenerem.
Dziecko na gimnastyce ma:
rozwijać ciało,
uczyć się nowych rzeczy,
cieszyć się ruchem,
wzmacniać charakter.
Szpagat przyjdzie… albo nie. Ale radość z treningu jest ważniejsza.
✅ Nie musi. Szpagat to tylko narzędzie, a nie cel sam w sobie. Najlepsze efekty osiąga się wtedy, kiedy rozciąganie jest:
regularne,
spokojne,
bez presji,
bez bólu.
Jeśli chcesz, żeby Twoje dziecko rozwijało się bezpiecznie i z uśmiechem — zapraszamy na zajęcia gimnastyki i akrobatyki do CelSport Łódź.