Rodzic na sali treningowej to temat, który wraca regularnie. Jedni chcą być „blisko na wszelki wypadek”, inni kibicują jak na meczu, a jeszcze inni… nie wiedzą, czy w ogóle powinni patrzeć.
I tu pojawia się pytanie, które słyszymy w CelSport w Łodzi bardzo często: czy obecność rodzica na zajęciach gimnastycznych pomaga dziecku — czy jednak nieświadomie mu przeszkadza?
Odpowiedź nie jest czarno-biała. Ale jedno wiemy na pewno: wsparcie rodzica ma ogromne znaczenie — pod warunkiem, że jest mądre.
To zupełnie naturalne. Najczęstsze powody to:
troska o bezpieczeństwo dziecka,
ciekawość: „jak ono sobie radzi?”,
potrzeba kontroli (szczególnie przy pierwszych zajęciach),
chęć dodania otuchy.
Problem pojawia się wtedy, gdy intencje są dobre, ale efekt… odwrotny do zamierzonego.
Z perspektywy trenera widać to bardzo wyraźnie:
jedno dziecko zaczyna się popisywać,
drugie zamyka się i boi popełnić błąd,
trzecie co chwilę szuka wzrokiem mamy lub taty zamiast słuchać poleceń.
Dla dziecka sala gimnastyczna to jego „świat” — a trener jest w tym świecie przewodnikiem. Gdy rodzic jest stale obecny, dziecko często nie potrafi w pełni zaufać trenerowi, bo podświadomie czeka na reakcję rodzica.
Nie mówimy tu o złej woli — wręcz przeciwnie.
Oto kilka klasycznych sytuacji:
„Prostuj nogi!”, „Uważaj!”, „Dawaj, dasz radę!”– dziecko dostaje sprzeczne komunikaty: od trenera i od rodzica.
„Zobacz, jak on już robi przewrót…”– nawet rzucone półżartem, zostaje w głowie dziecka na długo.
Każde potknięcie to nauka. Jeśli rodzic reaguje szybciej niż trener, dziecko uczy się, że błąd = zagrożenie, a nie element treningu.
Są sytuacje, w których obecność rodzica jest pomocna:
pierwsze 1–2 treningi adaptacyjne,
bardzo małe dzieci,
dzieci wyjątkowo nieśmiałe lub z dużą separacyjną trudnością,
sytuacje zdrowotne wymagające obserwacji.
Dlatego w CelSport zawsze podchodzimy indywidualnie — nie ma jednego sztywnego schematu dla wszystkich.
Paradoksalnie, dzieci najlepiej rozwijają się wtedy, gdy:
wiedzą, że rodzic im ufa,
czują się bezpieczne,
mogą popełniać błędy bez „publiczności”.
Rodzic, który potrafi powiedzieć:
„Idź, spróbuj, ja tu jestem — ale to Twoja przygoda”
daje dziecku coś bezcennego: samodzielność i pewność siebie.
Po treningu:
❌ „Dlaczego nie zrobiłeś tego lepiej?”
❌ „Inni już to umieją”
Zamiast tego:
✅ „Widzę, że bardzo się starałeś”
✅ „Podobało mi się, że nie poddałeś się po upadku”
✅ „Co było dziś dla Ciebie najfajniejsze?”
To buduje motywację wewnętrzną, a nie presję.
W CelSport Łódź zawsze powtarzamy: rodzic i trener grają do jednej bramki.
Jeśli coś Cię niepokoi — zapytaj trenera po zajęciach. Jeśli nie wiesz, czy zostać na sali — porozmawiaj z nami. Jeśli dziecko przechodzi trudniejszy moment — jesteśmy od tego, by pomóc.
Rodzic na trybunach może:
pomóc, gdy daje poczucie bezpieczeństwa,
przeszkodzić, gdy nieświadomie przejmuje kontrolę.
Najlepsze, co możesz dać swojemu dziecku na zajęciach gimnastycznych, to: zaufanie, spokój i przestrzeń do rozwoju.
A resztą — zajmiemy się my 💙